CO WSPÓLNEGO MA TESTAMENT Z DENTYSTĄ?

Na szczęście ma to zastosowanie do coraz mniejszej ilości osób, lecz w dalszym ciągu część z nas właśnie w ten sposób podchodzi od kwestii regularnego odwiedzania dentysty oraz... sporządzania testamentu.

 

Pozornie te dwie sprawy nie mają ze sobą nic wspólnego, ale... kto lubi odwiedzać dentystę? Mam nadzieję, że stomatolodzy (a zawód to trudny i wymagający pasji) nie wezmą tego do siebie, lecz - tak z ręką na sercu - mało kto przepada za odwiedzinami w gabinecie dentystycznym i robi to z przyjemnością. Chodzimy do dentysty, ponieważ... boli! To oczywiście ostateczność. Zgadzamy się na borowanie, wkłuwanie się z narkozą i sączek w ustach, ponieważ przeszliśmy pewną edukację na temat dbałości o stan uzębienia. Być może nauczeni tzw. własnym, życiowym doświadczeniem, wiemy już, że lepiej zawczasu załatać małą dziurkę, niż potem znosić leczenie kanałowe, koronki czy protezy i implanty. Miło mieć ładne zęby i piękny uśmiech. Ale kosztuje to odrobinę wysiłku, stresu i pieniędzy. A przede wszystkim świadomości oraz motywacji do działania, a nie wiecznego odkładania "na potem".

 

Tymczasem wciąż spotykam kolejne rodziny, które mają problem z podziałem spadku, bo nieporozumienia, niedopowiedzenia, poczucie krzywdy i brak rozmów ujawniają się przecież post factum. Narzekania, że siostra chce inaczej, niż brat, albo brat inaczej, niż siostra.

 

A ze szwagrem to już w ogóle nie będę rozmawiać, bo to nie są jego sprawy, więc po co mąci? Że przecież to mieszkanie, które dostałam od rodziców 12 lat temu to teraz nie ma znaczenia, bo spadek powinien być podzielony równo - mamy współwłasność. Że brat zawiózł mamę do notariusza, żeby przepisała mieszkanie na wnuczkę w tajemnicy przed resztą rodzeństwa. Że ojciec dał siostrze pożyczkę na założenie firmy, a nie - jak twierdzi siostra - że była to darowizna. Niech teraz zwraca pieniądze - firma jej przecież działa i ma z czego. Dlaczego brat nie uwzględnia tego, że pracowałem z ojcem w spółce przez 10 lat i jej obecna wartość to również efekt mojej pracy - więc jaki zachowek?

 

Takie i podobne rozmowy toczę niemal codziennie. Tylko dlaczego tak późno? Podałem tylko niektóre argumenty, które padały podczas różnych spotkań. Prawda zapewne jak zwykle leży gdzieś pośrodku i trudno jej teraz dociekać, choć starają się o to w pocie czoła prawnicy, sądy i mediatorzy. Ale rzeczywisty problem leży gdzie indziej: o tych sprawach należało mówić wcześniej!

 

Nie rozmawiamy o sprawach majątkowych. W wielu rodzinach to się po prostu "załatwia". Albo wiecznie odkłada na potem na zasadzie: "niech się inni martwią" lub "niech się potem podzielą". Na szczęście nie wszyscy i nie wszędzie. Dzisiaj miałem przyjemność rozmawiać z właścicielem niewielkiej firmy, który powiedział mniej więcej tak:

 

Panie Łukaszu, u mnie w rodzinie zawsze był porządek. Rodzice od dawna mówili, jak chcą podzielić majątek, kto co dostanie i jak to ma wyglądać. Rozmawialiśmy o tym otwarcie. Część decyzji zostało wykonane - jak to się drzewiej mówiło - ciepłą ręką, ale część została ujęta w testamentach. Dopiero po śmierci obojga rodziców dostaliśmy z siostrą ostatnie składniki majątku. Ja chcę zrobić to samo - syn prowadzi ze mną firmę i dostanie udziały, a córce przypadnie za to dom i działki. Ma być mniej więcej po równo. Ale już teraz o tym rozmawiamy i chcę zrobić to tak, aby moje dzieci brały udział w tych decyzjach i żyły w zgodzie. Bylibyśmy ostatnimi idiotami, gdybyśmy się mieli pokłócić o majątek! Szkoda rodziny, panie Łukaszu...

 

Dlatego może warto przyjąć inną strategię. Pomimo tego, że czasem trudno zacząć, że nie wypada, to nieprzyjemne i przecież po co mówić o starości, przemijaniu oraz śmierci - zacznijmy o tym otwarcie rozmawiać!

 

O upływie czasu, o jesieni życia, jej prawach i potrzebach, o tym, co zrobić z majątkiem lub - tym bardziej - z biznesem w miarę upływu czasu. O tym, co któremu dziecku ma przypaść z majątku albo kto kogo ma spłacić, jeśli będzie nierówno. O tym, jak długo rodzice mają zamiar powadzić działalność gospodarczą, czy i kiedy przekazać ją dzieciom (o wyzwaniach sukcesji więcej piszemy tutaj). A może zamiast się spłacać dzieci będą chciały sprzedać dom czy mieszkanie i podzielić pieniądze - tylko co wtedy z podatkami?

 

Oraz wreszcie o tym, że pomimo tego, iż każdy życzy sobie żyć długo - może się okazać, że gdzieś na górze postanowiono inaczej i nie dane nam będzie dożyć setnych urodzin. A tę sprawę można uregulować tylko w testamencie!

Nie zawsze łatwo o nim rozmawiać i go pisać. Nie każdy potrafi przed samym sobą przyznać, że także jest śmiertelny i przemijający. Ale trzeba.

 

Tak samo, jak chodzić do dentysty i dbać o zęby. Wszak tutaj chodzi często o relacje rodzinne oraz dorobek wielu lat ciężkiej pracy. Tylko to wymaga świadomości, wiedzy, zapobiegliwości oraz wysiłku.

 

Na koniec odniosę się jeszcze do odkładania wizyty u dentysty do dnia, w którym BOLI... Tak samo jest z testamentem. Jeżeli będziesz zwlekał ze sporządzeniem go "do ostatniej chwili", może okazać się że najzwyczajniej nie zdążysz... A pisania testamentu po zawale, wylewie czy wypadku samochodowym i ciężkiej operacji nikomu nie życzę... Po pierwsze może być już nieskuteczny, a po drugie - takich spraw nie powinno załatwiać się pod zbyt silną presją czasu oraz... rodziny!

 

Choć osobiście nie znam nikogo, kto czerpałby przyjemność ze sporządzania własnego testamentu, sądzę, że warto. Naprawdę warto!

 

O tym, czy nasz testament zostanie wykonany oraz planowaniu spadkowym, piszemy szerzej w podlinkowanych felietonach. Sprawdź także dlaczego dziedziczenie ustawowe to jedynie wariant zastępczy!

 

(ŁM)

CYTAT:

Mama zawsze mówiła, że umieranie jest częścią życia.

 

Forrest Gump

Właścicielem

portalu jest:

Jesteś...

Gościem na              

naszym portalu!

Zapraszamy na nasz fanpage na facebooku.

 

Kliknij:

Znajdziesz tam jeszcze więcej materiałów i bieżących informacji. 

Uwaga! Nasz portal korzysta z COOKIES! Jeśli wyrażasz zgodę na automatyczne działanie plików Cookies, będą one zapisywane w pamięci Twojej przeglądarki. Opis polityki korzystania z nich oraz sposoby ich dezaktywowania, jeśli nie wyrażasz zgody na ich wykorzystywanie, znajdziesz tutaj.