JAK ODNOSIMY SIĘ DO ŚMIERCI

W kilku słowach uzasadnię nasze podejście do tematu śmierci jako takiej. Mam nadzieję, że przybliży Ci to motywy, jakie nami kierują.

 

Podczas szkoleń lub przy okazji rozmów ze specjalistami z zakresu sukcesji z innych specjalności, zdarza mi się, że słyszę następujące komentarze na temat mojej pracy:

- zbyt duży nacisk kładziesz na kwestię śmierci,

- za dużo straszysz,

- niektórzy nie chcą o tych sprawach rozmawiać...

- to co mówisz, jest zbyt brutalne...

 

Cóż, planowanie spadkowe dotyczy właśnie tematu śmierci. Jako doradca sukcesyjny oczywiście patrzę na sprawy z punktu widzenia strategii zarządzania majątkiem czy biznesem w dłuższej perspektywie czasowej - przy założeniu, że każdy dożywa 100 lat. Ale w roli doradcy w zakresie planowania spadkowego, nie mogę o śmierci nie rozmawiać...

 

ŚMIERĆ, KIEDY JUŻ PRZYJDZIE, ZE SWEJ NATURY JEST BRUTALNA.

 

Nikogo nie pyta, czy jest mile widziana, ani czy ktoś zgadza się na jej przyjście. Nie mamy na to wpływu. Możemy za to tylko (aż!) zapobiegać jej niekorzystnym gospodarczo skutkom.

 

Chcę wyraźnie zaznaczyć, że żywię ogromny szacunek do śmierci. Tak samo jak do wszelkich emocji z nią związanych, w szczególności strachu, żalu po utracie bliskiej osoby oraz do innych rodzajów obaw i uczuć, które śmierć wywołuje. To osobista, intymna sprawa każdego z nas. Śmierć zawsze jest i będzie tragedią w wymiarze ludzkim, rodzinnym czy społecznym. Rozumiem dyskomfort oraz niechęć do poruszania tego tematu, zwłaszcza w sytuacji, kiedy mamy już doświadczenia w tym zakresie, nie chcemy poruszać delikatnych strun. Tym bardziej, jeśli wiek lub stan zdrowia podpowiadają nam, że być może pozostało coraz mniej czasu...

 

Naszą intencją nie jest jednak straszenie ani wywoływanie niemiłych emocji, choć zapewne trudno Ci będzie ich uniknąć. Może zdarzyć się również, że sposób narracji czy prezentacji poszczególnych zagadnień, który przyjęliśmy na portalu, będzie dla Ciebie nieprzyjemny lub trudny do zaakceptowania. Wszystkie osoby, które poczuły się w jakikolwiek sposób dotknięte treściami zawartymi na portalu - w imieniu redakcji oraz własnym z góry przepraszam. Być może z racji doświadczenia zawodowego zbyt łatwo przychodzi nam mówienie o niektórych rzeczach...

 

Nasza rola jest trudna w tym znaczeniu, że staramy się patrzeć na otaczającą nas, niezwykle złożoną rzeczywistość, w wymiarze skutków nagłej śmierci. Ale koncentrujemy się na tych następstwach zdarzenia, jakim jest śmierć, od strony szeroko pojmowanego zarządzania majątkiem czy skutków w życiu gospodarczym. Obserwujemy je na płaszczyźnie kilku dziedzin wiedzy opisujących znany nam świat pod kątem zachowania lub właśnie zachwiania ciągłości organizacyjnej, prawnej, skutków finansowych czy dotyczących biznesu. Staramy się skupić na tych właśnie sprawach i niejako gospodarczo zracjonalizować myślenie o ryzyku śmierci. W każdej indywidualnej sprawie z ogromnym szacunkiem dla emocji i odczuć osób, których rzecz dotyczy, ale jednak w kontekście spraw przyziemnych - dotyczących zarządzania majątkiem. Jest to zapewne pierwsze miejsce w polskim Internecie, gdzie znajdziesz tak kompleksowe podejście do tego tematu - właśnie z tego punktu widzenia.

 

Z doświadczenia wiem, że zdecydowanie łatwiej mówić o tych przyziemnych, gospodarczych aspektach śmierci, jeśli nie ma presji czasu, kiedy emocji mimo wszystko jest mniej. Dlatego należy o tym mówić wcześniej, nie później...

 

Z drugiej strony jestem głęboko przekonany, że brak rozmów na temat śmierci w rodzinach i w firmach; tolerowanie faktu, iż emocje utrudniają, a nawet często uniemożliwiają nam podejmowanie racjonalnych decyzji o charakterze majątkowym czy biznesowym, coraz częściej każe nam płacić niewspółmiernie wysoką cenę. Konsekwencją jest odrzucenie możliwości jakie dają testament czy inne niezbędne w danej sytuacji narzędzia, brak możliwości przygotowania się, załatwienia formalności czy wykorzystania czasu, jaki nam dano.

 

Jeśli dorobek wielu lat ciężkiej pracy całej rodziny lub firmy może zostać narażony na istotny uszczerbek lub wręcz zmarnowany tylko dlatego, że wcześniej nie mieliśmy odwagi hipotetycznie poruszyć tematu śmierci oraz wprowadzić kilku zabezpieczeń - proszę samemu ocenić, czy nie warto jednak się przemóc. Na poparcie tej tezy przytaczam kilka przykładów.

 

Sądzę, że jest to temat bardzo ważny dla większości osób, rodzin i firm. Dlatego zdecydowałem się podjąć wysiłek i wspomóc budowę portalu poświęconego tej tematyce. Nawet jeśli o niektórych wątkach mówimy za mocno lub pokazując rzeczywistość w nieco krzywym zwierciadle - mam nadzieję, że będzie to dla Ciebie przyczynek do twórczej refleksji.

 

Poza tym - jeśli popatrzymy na śmierć właśnie od strony wyłącznie gospodarczej czy majątkowej, może się okazać, że nie jest wcale taka straszna. Jeśli testament potraktujemy jako narzędzie, do którego od czasu do czasu należy wrócić, aby go zaktualizować, ale poza tym ot po prostu leży w szufladzie "na wszelki wypadek", może łatwiej nam będzie oswoić się z nim. Tym bardziej, jeśli zyskamy świadomość, że dzięki niemu dbamy o naszych bliskich, o nasz majątek czy biznes, że jesteśmy osobą odpowiedzialną, której zależy, żeby pozostawić po sobie porządek, a nie problemy.

 

Wierzę, że ten portal bardzo pozytywnie wpłynie na życie wielu osób, rodzin i firm. Że zamieszczone tutaj treści pomogą otworzyć się, zmienią świadomość i dadzą podstawę do budowy systemów zabezpieczeń oraz uporządkowanego przekazywania majątków z pokolenia na pokolenie. Że zdołamy ochronić dorobek wielu lat pracy oraz pielęgnować relacje rodzinne.

 

Czego szczerze życzę...

 

Łukasz Martyniec

 

redaktor naczelny

CYTAT:

Mama zawsze mówiła, że umieranie jest częścią życia.

 

Forrest Gump

Właścicielem

portalu jest:

Jesteś...

Gościem na              

naszym portalu!

Zapraszamy na nasz fanpage na facebooku.

 

Kliknij:

Znajdziesz tam jeszcze więcej materiałów i bieżących informacji. 

Uwaga! Nasz portal korzysta z COOKIES! Jeśli wyrażasz zgodę na automatyczne działanie plików Cookies, będą one zapisywane w pamięci Twojej przeglądarki. Opis polityki korzystania z nich oraz sposoby ich dezaktywowania, jeśli nie wyrażasz zgody na ich wykorzystywanie, znajdziesz tutaj.