WIEM, ŻE TO WAŻNE. ZA MIESIĄC NA PEWNO DO TEGO WRÓCIMY.

Tak, wiem, że to ważne. Rozmawialiśmy o tym rok temu. Pamiętam. Na pewno znajdę czas. Przecież zdążę.

 

Jasne, jesteś zajęty. Codziennie nowe sprawy, problemy do rozwiązania, tu się wali, tam się pali. Firma to wieczny obowiązek i trudno oderwać się na chwilę. A ten temat przecież wymaga rozwagi i skupienia. Trzeba mieć wolną głowę. Poza tym przecież dążysz. Jak zabierzesz się za to za miesiąc – świat się nie zawali.

 

Wiem. Zwłaszcza w firmie. Są rzeczy ważne i rzeczy pilne. Na co dzień te pilne wypierają te ważne. Módlmy się, aby te ważnie nie stały się pilnymi. Bo wtedy często jest już za późno, żeby cokolwiek skutecznie załatwić...

 

Była już mowa o tym, że testament spisany po zawale, wylewie, po operacji, na lekach – może być skutecznie podważany przez spadkobierców, którzy nie są zadowoleni z jego rozporządzeń. Czy na pewno warto zostawiać to na ostatnią chwilę?

 

Ale nie tylko o to chodzi. Planowanie spadkowe postrzegam jako nawyk świadomego kształtowania swojego majątku oraz biznesu, mając na uwadze dłuższą perspektywę czasową. Jeśli planujemy – popatrzmy nie tylko na najbliższe miesiące, czy lata. Popatrzmy na 10 czy 20 lat do przodu. W jakim kierunku zmierzamy? Dokąd idziemy? Co jest dla nas ważne? Czego chcemy uniknąć? Patrząc w ten sposób łatwiej będzie uniknąć błędów oraz sporych kosztów.

 

Rozmawiałem niedawno z przedsiębiorcą, który w firmie prowadzonej na wpisie do Ewidencji Działalności Gospodarczej zatrudnia 650 osób. Szykuje się do aportu – chce sprzedać firmę. Sama operacja aportu będzie kosztować wraz z podatkami przeszło 500.000 zł. Dlaczego nie pomyślał o uporządkowaniu kwestii prawnych w firmie, kiedy zatrudniał 50 osób? Byłoby prościej i taniej. Przecież wiedział, że firma się rozwija i konsekwentnie ją rozbudowywał. Zabrakło perspektywicznego spojrzenia?

 

Plan, który wykonujemy i modyfikujemy reagując na zmieniającą się rzeczywistość, to jedna strona medalu. To powinien być nawyk, który towarzyszy nam przez całe życie. Im lepiej jest przemyślany i skonsultowany, tym lepiej. W planowaniu spadkowym nie możemy jednak zapomnieć, że istnieją zdarzenia nagłe. Śmierć właściciela czy wspólnika firmy może być jednym z nich. Czasem mamy kilka miesięcy na to, żeby się do niej przygotować – czasem przychodzi niespodziewanie.


Owego "przygotowywania" na kilka miesięcy "przed" nikomu nie życzę. Mieliśmy nie raz okazję brać w tym udział. Nie jest to ani proste, ani komfortowe. Za dużo emocji i presji czasu (oraz rodziny...). Ale przede wszystkim dlatego, że ilość narzędzi które mamy do dyspozycji znając
już termin, znacznie się kurczy. Najczęściej nie jesteśmy już wówczas w stanie zorganizować finansów. A bez nich najbardziej misterne rozwiązania prawne są często martwe. Dosłownie. Bo co
mi po zapisie w umowie spółki, że mam spłacić rodzinę zmarłego wspólnika, jeśli ostatecznie nie uda mi się zorganizować gotówki i spółka pójdzie w upadłość?


Natomiast wracając do postawy: "przecież zdążę...", "za miesiąc, za dwa miesiące, za rok", "jak spłacimy kredyt", "jak włączę syna do spółki, dopiero wtedy do tego usiądziemy", "przecież na pewno mam czas". Otóż jeśli ktoś tak mówi, to co to oznacza? Ni mniej, ni więcej,
tylko tyle: na dzień dzisiejszy NIC NIE MAM ZROBIONE. Tak od strony decyzyjnej (to przed tym uciekamy!), jak tym bardziej formalnej: prawnej i finansowej.


Co się może zepsuć?


Po pierwsze rzeczywiście po prostu możesz nie zdążyć. Fizycznie. Nie masz na to wpływu.


Po drugie – jeśli na bieżąco, na spokojnie i bez ciśnienia nie nauczyłeś się planować perspektywicznie, rozmawiać o tym w rodzinie czy w spółce, tym bardziej trudno będzie Ci to zrobić w sytuacji pośpiechu i presji czasu, zdrowia, rodziny, wspólników, banków czy kontrahentów.


Po trzecie może się okazać, że nie spiszesz już ważnego testamentu. Bo stan organizmu Ci na to nie pozwoli.


Po czwarte i ostatnie, choć bardzo ważne. Niezwykle istotnym elementem Planu Sukcesji jest plan finansowy. Jeśli wiesz, że w ramach podziału majątku w rodzinie potrzebne są pieniądze na spłatę długów, rozliczenia w rodzinie czy zachowki, jeśli wiesz, że w firmie niezbędny
jest kapitał na spłatę spadkobierców zmarłego wspólnika, których nie chcesz widzieć w spółce: musisz mieć zabezpieczenie źródła finansowania tego kapitału. Często w wysokości wielu milionów złotych.


Być może masz już kapitał. Ale najprawdopodobniej gromadziłeś go z myślą o innych celach, niż wyżej wymienione. Być może dopiero zamierzasz go zbudować. Ale do tego potrzebny jest czas. Najczęściej liczony w latach lub dziesiątkach lat.


Takim źródłem finansowania może być polisa także na życie. Często jest to najtańsze dostępne źródło finansowania kapitału na rynku. Co ważne – nie musisz mieć czasu na gromadzenie kapitału. Ochrona działa niemal od razu. Jeśli jesteś młody i zdrowy, możesz wygenerować kapitał w zamian za „odsetki” w postaci składki w przedziale 0,3 – 1,5% rocznie od
kapitału, czyli sumy ubezpieczenia. Jeśli jesteś nieco starszy i legitymujesz się gorszym stanem zdrowia, koszty rosną: to będzie np. 2 do 5% od kapitału w skali roku. Jeśli jednak odłożysz proces decyzyjny i odczekasz do ostatniej chwili, możesz być pewny jednego: nie wygenerujesz tego kapitału za żadne pieniądze. Po prostu nikt Cię nie ubezpieczy...


Wiedz także, że najbardziej kosztochłonną oraz najmniej rozsądną rzeczą będzie zaciągnięcie kredytu. Czyli często jedyny dostępny post factum wariant, którym będziemy dysponować. O ile oczywiście znajdzie się ktoś, kto go nam udzieli...


Podstawowym powodem, dla którego czas działa na Twoją niekorzyść, jest okoliczność, że przesądza on o możności albo braku możności zbudowania realnego planu finansowego. Oraz otaczającego go parasola prawnego. W oparciu o najlepiej przemyślane, starannie dobrane Twoje decyzje. W oparciu o Plan Sukcesji, który wspólnie zbudowaliście. Dla
dobra rodziny oraz firmy. Dla dobra wspólnych wartości.

CYTAT:

Mama zawsze mówiła, że umieranie jest częścią życia.

 

Forrest Gump

Właścicielem

portalu jest:

Jesteś...

Gościem na              

naszym portalu!

Zapraszamy na nasz fanpage na facebooku.

 

Kliknij:

Znajdziesz tam jeszcze więcej materiałów i bieżących informacji. 

Uwaga! Nasz portal korzysta z COOKIES! Jeśli wyrażasz zgodę na automatyczne działanie plików Cookies, będą one zapisywane w pamięci Twojej przeglądarki. Opis polityki korzystania z nich oraz sposoby ich dezaktywowania, jeśli nie wyrażasz zgody na ich wykorzystywanie, znajdziesz tutaj.